Witam, zakładam nowy wątek, gdyż jestem ciekawy Państwa opinii. Jestem ojcem niepełnosprawnego, autystycznego, nie mówiącego 7 letniego dziecka. Szukam alternatywy dla dużych, ciężkich, „wolnych”- mam na myśli czas jaki upływa od włączenia komunikatora do chwili kiedy można się nim posługiwać no i przede wszystkim kosmicznie drogich oferowanych dla osób niepełnosprawnych.
Ponieważ moje dziecko doskonale zna litery od wieku 4 lat i potrafi napisać wszystko, choć nie umie z tego zrobić właściwego użytku – nie rozumie, że to co umie może wykorzystać do komunikacji- skoncentrowałem się na urządzeniach z klawiaturą choć nie tylko.
Obecnie wykorzystujemy do komunikacji na zewnątrz ( w domu nadal jest to na razie komputer stacjonarny z myszką) mini laptopa ( koszt około 900 zł)- choć nadal pozostaje kwestia pomimo że jest to mini, jego waga, czas, zanim dziecko go „odpali” i wybierze edytor tekstu lub program do czytania tekstu- syntalk.
Drugim narzędziem- bardzo prostym i tanim jest podkładka z przyczepionymi kartkami papieru której także używamy w domu ( moje dziecko potrafi pisać- choć są to tylko litery drukowane). Niestety ta forma komunikacji odpada przy kontaktach z rówieśnikami- niewiele dzieci w jego wieku nie potrafi czytać.
Wcześniej był też laptop dla dzieci- był idealny, szybki ( pstryk i już był w edytorze tekstu), „odporny na wstrząsy” tani i lekki w porównaniu nawet z mini laptopem. Niestety popsuł się a na rynku zabawek dla dzieci nie znaleźliśmy już podobnego- brak edytora tekstu z przyzwoitym wyświetlaczem za to naładowane innymi funkcjami dla nas zbytecznymi.
Coraz częściej zastanawiamy się nad wykorzystaniem jako komunikatora translatorów ( przenośnych tłumaczy). Te lepsze mogą nawet czytać wpisany tekst. Jest tylko kwestia ustawienia tłumaczenia z polskiego na ... polskiJ. Są małe, lekkie, szybkie, bateria wystarczy na długo. Niestety na razie maja za małą klawiaturę dla naszego dziecka i są dość skomplikowane przez dodatkowe funkcje. Cenowo to wartość mini laptopa.
Zakładam też w przyszłości wykorzystanie jako komunikatora telefonu komórkowego. Jednym z ciekawszych urządzeń jest iphone z wgranym oprogramowaniem np. translatora.
Choć na dziś zdolności manualne naszego synka są bardzo mizerne- kłopoty z małą motoryką- to do wykorzystania jako komunikatora telefonu przekonują mnie obserwacje innych dzieci: szybkość wpisywania i wysyłania esemów.
Z racji zainteresowania naszego dziecka literami i predyspozycjami w tym kierunku bronimy się przed używaniem piktogramów, które na pewno w niektórych przypadkach są nieocenionym i bardzo pomocnym narzędziem ale nie w przypadku naszej pociechy.
Jeśli ktoś z Państwa ma jakieś inne pomysły bardzo proszę o wypowiedź.
Pozdrawiam Bogdan